piątek, 23 sierpnia 2013

Rozdział 5 - Niespodzianka

Obudziłam się dosyć rano, była chyba 7 nad ranem. Leon jeszcze spał więc nie chciałam go budzić. Lekko wyplątałam się z pod jego ramienia. Zobaczyłam jak moja kostka. Trochę lepiej wydawało mi się przed tym jak stanęłam. Odrazu upadłam ból był ogromny ponieważ wcozraj zapomniałam posmarować kostkę. Odrazu z moim upadkiem obudził się Leon i zobaczył mnie siedzącą na podłodze.
- Violu po co wstawałaś spróbuj się jeszcze położyć - powiedział zaspany Leon
- Spróbuję - odpowiedziałam
Po czym podparłam się jedną ręką o podłoge a drugą o łużko i usiadłam na materacu. potem sie jeszcze położyłam i przytuliłam do Leona. Nie spodziewanie zasnęłam. Kiedy się obudziłam Leona nie było obok mnie. Więc sięgnęłam po pilota od telewizora i włączyłam pierwszy lepszy kanał. Drzwi od pokoju Leona się otworzyły i w wyjściu stał Leon z tacą pełną jedzenia.
- To dla Ciebie - powiedział zadowolony i podał mi śniadanie do łużka
- Dziękuję Ci kochanie - odpowiedziałam i cmoknęłam go w usta
- Nie musiałeś jesteś kochany - mówiłam smarując kanapkę masłem
Leon objął mnie ręką a ja zaczęłam jeśc na tacy było : Masło,Dźem,Miód,Naleśniki,Sok malinowy,Kromki chleba ,jajecznica,Gofry,Truskawki i tyle. Nawt Leon musiał doknczyć za mnie to śniadanie bo ja już nie dałam rady zjeść więcej niż zjadłam. Więc zdjęłam opatrónek z kostki i zobaczyłam, nie była może aż tak spuchnięta ale była. Leon wziął maść która Lekarz mi przepisał i zaczął powoli i delikatnie smarować mi kostkę. On robił to tak delikatnie że wczale nie poczułam bólu. Następnie założył mi nowy bandarz na kostkę i usiadł obok mnie.
- I jak bolało cię - zapytał
- Nie gdy ty to robisz nic mnie nigdy nie boli - odpowiedziałam z uśmiechem
Wtuliłam się w Leona. A on mnie mocno przytulił
- Violu więc co ubieramy się i jedziemy zobaczyć nasz nowy dom - zaproponował Leon
- Jasne tylko nie wiem jak dojdę do samochodu - odpowiedziałam
- Wezmę cię na ręce kochanie - zaśmiał się Leon podając mi sukienkę
Ubrałam moją sukienkę i powoli wstałam za pomocą Leona. Następnie wziął mnie na ręce i zaniusł do auta i posadził na przednim siedzieniu.
Gdy dojechaliśmy nasz dom był juz prawie gotowy. Byliśmy pod ogromnym zdziwieniem.
- O państwo Verdas miło mi państwa widzieć - powiedział szef budowy
- Y proszę pana my nie jesteśmy jeszcze małzeństwem - Powiedział zakłopotany Leon
Naglę uklękł przedemną i zapytał
- Violetto Castillo czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją Żoną - powiedziałuśmiechnięty Loen
- Leon Oczywiście że tak i wstań z tej ziemi - odpowiedzialm płacząc
Leon wtedy wstał podniusł mnie i zakręcił wokół siebie .
- Violetto jesteś dla mnie jedyną osoba która mogłem pokochać - powiedział Leon
- Leon jesteś ....

__________________________________

Zaskoczyłam Was zaręczynami !!!!!
Czekajcie na 6 rozdział pojawi się niebawem
Dziękuję za przeczytanie i szczere opinie
A tu zdjęcie Leona jak przygotowywuje śniadanie dla Violi
~Katy


3 komentarze:

  1. Jeju jak słodko ! Zaręczyny ♥ Czekam z niecierpliwościom na kolejną część i zapraszam do mnie
    http://plviolettapl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do mnie, nikt nie chce mi komentować :( http://opowiadanka-leonetta.blogspot.com/ zadział masz supeeeeeer

    OdpowiedzUsuń