Pocałunku. Jak skończyliśmy się całować lekko się uśmiechnęłam i zapytałam
- Co z sukienką
- Świetnie na tobie leży więc zapłaciłem jak byłaś w przymieżalni - Odpowiedział Leon
- Oo.. Jesteś najlepszy - powiedział śmiejąc się
Potem wstaliśmy od stolika i wyszliśmy z restauracji trzymając się za ręce. Zmieżaliśmy w stronę samochodu. Idąc się potknęłami upadłam na kostkę
- Viola nic Ci nie jest - zapytał zaniepokojony Leon
- Ała... Bardzo boli mnie kostka - Odpowidziałam przstraszona
Leon wziął mnie na ręce i zaniusł do samochodu. Ja próbowałam zadzwonić do mojego Taty, lecz mi się nie udało. Spróbowałam zadzwonić do Angie. Angie odebrała
- Halo..Violu - powiedział Angie
- Cześć Angie mozesz przyjechać do szpitala?? - zapytałam
- Oczywiście a coś się stało Violetto - odpowiedziała zaniepokojona
- Chyba zkręciłam kostkę i ktoś musi mi przywieźć książeczkę zdrowia - odpowiaedziałam na pytanie Angie
- Dobrze Violetto będę za 10 min
- Dziękuję Angie
Leon !! -zawołałam . Tu jestem Violu rozmawiam z Larą.
- Kto to Lara - zapytałam Leona
- To moja dawna znajoma
Violetta już jestem. Prosze to twoja książeczka zdrowia.
- Dziękuję Angie, czy moge Cię o coś zapytać - Zapytałam nie pewnie
- Violu zawsze ! ze mną możesz rozmawiać o wszystkim. więc powiedz co Ci lezy na sercu
- Angie .. Co się stanie kiedy Leon naprzykład spkotka się z Larą i ją pocałuje - powiedział cicho
- Lara?? Kto to - zapytała zdziwiona Angie
- To dawna znajoma Leona . i teraz rozmawiają i cały czas się smieją - odpowiadałam prawie płacząc
- Violu.. On napewno jej nie pocałuje Leon kocha Ciebie
Violetto ja wychodze zaraz wracam idę się spotakać z Lara bo stoi przed szpitalem !!!! - Powiedział Leon
- Dobrze !! Wracaj szybko Kochanie .... kocham cię !!!!!!!!!!
Pani Violetto - Zawołał Lekarz to są Pani wyniki nic się nie stało to tylko stuczenie może Pani już iść do domu.
Dziękuję.
- Angie chodźmy już z tąd. Pomóż mi wstać i iść.
- Już dobrze chodźmy
Wychodząc ze szpitala ujrzałam Leona i Lare. Całowali się
Jak mogłeś Leon !!!! - krzyknełam
Potem usłyszłam cicho bo już odeszłam kawałek płacząc Violu to nie moja wina. Angie jeszcze tam została pewnie usłyszłą ich kłutnie. Po 5 minutach dobogi Angie mnie dogoniła i zaczęła opowiadać ich kłutnie
- Jak mogłaś na nawidzę Cię . Ale Leon.. Nie oddzywaj się ja kocham Violette a przez Ciebie ją mogłem stracić. Ja cię kocham.. Nie oddzywaj się idz z tąd ja mouszę dogonić Violette - Angie opowiedziała mi ich całą kłutnię i szłam już wolniej
- Viola ja muszę iść widzimy się w domu. i Angie poszla szybko na autobus
Usiadłam na ławce ponieważ zabolała mnie bardzo kostka i zaczęłam myśleć. Co bedzie że mną i z Leonem i z naszym wspólnym domem. Po chwili myślenia usłyszłam głos Leona
- Violu .. Kochanie wybacz to ona to ona się mi rzuciła w ramiona i zaczęła mnie całować ja nie chciałem Wybacz ja obiecuję nigdy się już z nią nie spotakam chcę być z toba wybacz viola - powiedział zaniepokojony Leon
Siedziałam 2 minuty w ciszy aż odwróciłam się do Leona
- Kocham cię - powiedziałm z łazmi w oczach i go lekko pocałowałam
Leon mocno mie przytulił i szepną do ucha nic nie przeszkodzi nam w byciu razem. Gdy skończyliśmy się przytulać
- Jak kostka bardzo boli - zapytał Leon
- Tak dla tego usiadłam - odpowiadziałam
Leon wstał wziął mnie na ręce a ja sie zaśmiałam i zapytałam
- Co ty robisz
- Jak cię boli to lepiej nie chodź będę Cię wszędzie nosił nawt na koniec świata
Ja się tylko zaśmiałam i przytuliłam Leona i zasnełam na rękach Lena. KIedy się obudziłam zobaczyłam dziwne miejsce
Byłąm w.....
_________________________
Ahhhhhh te rozdział to smae dialogi noe wiem
Ciekawe gdzie Viola się obudizła ??
~Katy
Może w nowym domu ? :D
OdpowiedzUsuńCiekawe, ciekawe.
OdpowiedzUsuńPisz dalej bo akcja się nieźle rozkręca.