- Viola - słyszałam jak woła mnie Leon
- Już idę kochanie - krzyknęłam i znowu weszłam na górę
Kiedy weszłam Leon leżał już ubrany.
- Co się stało - zapytałam
- Nic a musi się coś dziać żebym wołał swoją narzeczoną do pokoju
- Nie nie musi - powiedziałam i położyłam się obok Leona
Oglądaliśmy telewizje aż padło parę słów od Leona.
- Violeto... wiesz że ja nie...
- Tak wiem że możemy mieć dziecko,przecież zawsze marzyłeś o dziecku a ja się bardzo cieszę
- Ja też
Wstaliśmy z łóżka i zeszliśmy na dół i podeszliśmy do kuchni.Pierwszy raz tam będę.
- Violu zapraszam do kuchni :)
- Dziękuję - powiedziałam i pocałowałam Leona w policzek i weszłam
Moje pierwsze wrażenie było znakomite,lecz nie pasowało mi to że były ostre kanty.
- Leon ale jak będziemy mieć dziecko to wiesz że te ostre kanty będziemy musieli zabezpieczać
- Wiem kochanie - powiedział i zrobił sobie kawę
Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam szynkę i masło i położyłam na blacie. Od razu z Leonem wzięliśmy się do roboty. Kiedy już było zrobione Leon zaniósł śniadanie na stół. Po 20 min zjedliśmy śniadanie.Poszłam do mojej garderoby a Leon do swojej.Kiedy się ubraliśmy i przygotowaliśmy wyszliśmy z domu na spacer.Szliśmy rozmawiając o dziecku i jak chcemy żeby miało na imię,jeśli w ogóle zajdę w ciążę.
- Jeśli to będzie dziewczynka to niech się nazywa Candelaria a jak chłopiec Xabini - zaproponował Leon
- Ja proponuję Clara lub Lodovica a jak będzie chłopiec to może... Jorge lub Ruggero - powiedziałam i popatrzyłam się na Leona
- Zobaczymy
Kiedy odpowiedział wzięłam go za rękę i szliśmy dalej aż usiedliśmy na ławce.Oparłam głowę na ramieniu Leona.
- Violetta ! - krzyknął Leon
Od razu spojrzałam się na Leona i zapytałam - Co się stało
- Diego się stał... udaj że zemdlałaś ok ???
- Ok
W tedy udałam że mdleję lecz wszystko słyszałam jak Diego podbiegł do mnie i zapytał co się stało lecz Leon go spławił
- Już możesz wstać
Więc wstałam i usiadłam.
- Może pójdziemy już do domu ??
- Tak chodźmy
Weszliśmy do domu... nikogo tu nie było... była cisza.Weszłam głębiej i zobaczyłam Leona i nasze dziecko.Była to dziewczynka,śliczna i nagle usłyszałam szczekanie spojrzałam w dół i zobaczyłam małego Yorka...
- Violatta !! Viola !!
- Co się stało - leżałam na podłodze
- Zemdlałaś w domu kiedy weszłaś
- Jestem zmęczona
Leon wziął mnie na ręce i zaniósł na górę. Poszłam się umyć i położyłam się.
- Jak się czujesz - zapytał Leon
- Lepiej
- Jutro zawiozę Cię do szpitala
- nie trzeba
- Trzeba
Obudziłam się i usłyszałam jak Leon kładzie się koło mnie. Spojrzałam na zegarek... była 1 w nocy.
____________________________________________________
Więc proszę upragniony rozdział
Podobał się ??? Jak tak to zapraszam do komentowania
~Katy
- Violu zapraszam do kuchni :)
- Dziękuję - powiedziałam i pocałowałam Leona w policzek i weszłam
Moje pierwsze wrażenie było znakomite,lecz nie pasowało mi to że były ostre kanty.
- Leon ale jak będziemy mieć dziecko to wiesz że te ostre kanty będziemy musieli zabezpieczać
- Wiem kochanie - powiedział i zrobił sobie kawę
Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam szynkę i masło i położyłam na blacie. Od razu z Leonem wzięliśmy się do roboty. Kiedy już było zrobione Leon zaniósł śniadanie na stół. Po 20 min zjedliśmy śniadanie.Poszłam do mojej garderoby a Leon do swojej.Kiedy się ubraliśmy i przygotowaliśmy wyszliśmy z domu na spacer.Szliśmy rozmawiając o dziecku i jak chcemy żeby miało na imię,jeśli w ogóle zajdę w ciążę.
- Jeśli to będzie dziewczynka to niech się nazywa Candelaria a jak chłopiec Xabini - zaproponował Leon
- Ja proponuję Clara lub Lodovica a jak będzie chłopiec to może... Jorge lub Ruggero - powiedziałam i popatrzyłam się na Leona
- Zobaczymy
Kiedy odpowiedział wzięłam go za rękę i szliśmy dalej aż usiedliśmy na ławce.Oparłam głowę na ramieniu Leona.
- Violetta ! - krzyknął Leon
Od razu spojrzałam się na Leona i zapytałam - Co się stało
- Diego się stał... udaj że zemdlałaś ok ???
- Ok
W tedy udałam że mdleję lecz wszystko słyszałam jak Diego podbiegł do mnie i zapytał co się stało lecz Leon go spławił
- Już możesz wstać
Więc wstałam i usiadłam.
- Może pójdziemy już do domu ??
- Tak chodźmy
Weszliśmy do domu... nikogo tu nie było... była cisza.Weszłam głębiej i zobaczyłam Leona i nasze dziecko.Była to dziewczynka,śliczna i nagle usłyszałam szczekanie spojrzałam w dół i zobaczyłam małego Yorka...
- Violatta !! Viola !!
- Co się stało - leżałam na podłodze
- Zemdlałaś w domu kiedy weszłaś
- Jestem zmęczona
Leon wziął mnie na ręce i zaniósł na górę. Poszłam się umyć i położyłam się.
- Jak się czujesz - zapytał Leon
- Lepiej
- Jutro zawiozę Cię do szpitala
- nie trzeba
- Trzeba
Obudziłam się i usłyszałam jak Leon kładzie się koło mnie. Spojrzałam na zegarek... była 1 w nocy.
____________________________________________________
Więc proszę upragniony rozdział
Podobał się ??? Jak tak to zapraszam do komentowania
~Katy
Fajne. Napewno w ciazy xd. Ej a dziewczynka moze miec na imie Margharet a chlopiec Jack ? Proponuje, nie kaze ale tak to super ;)
OdpowiedzUsuńpomyślę :*
UsuńSuper!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńCzekam na next........
Uwielbiam tego bloga czekam na kolejny !!!! Kiedy będzie ?
OdpowiedzUsuńsuper
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział ;-)
OdpowiedzUsuńFajne. Kiedy kolejny rozdział??? I mam pytanie w sprawie bloga. Bo na górze bloga masz piosenki czyli Podemos i nuestro camino, jak to zrobiłaś????
OdpowiedzUsuńdobry
OdpowiedzUsuń