środa, 1 stycznia 2014

Rozdział 20 - Informacja

Wstałam o 8 rano, Leon jeszcze spał. Postanowiłam zobaczyć co u piesków i zjeść śniadanie, zeszłam na dół i powoli podeszłam do spiących piesków, delitatnie pogłaskałam Pieski,lecz one też spały. Więc udałam się do kuchni po to aby zjeść śniadanie. Jednye co w lodówce było to był dżem. Więc wzięłam dżem do rąk i wjęłam chleb. Posmarowałam kanapki dżemem i zjadłam, kiedy kończyłam jeść do salonu wszedł Leon.
- Cześć - powiedziałam i podeszłam do Leona
- No tak, tak ... - odepchnął mnie i poszedł na kanapę wchodząc przez oparcie.
Zdziwiło mnie zachowanie Leona i nie wiedziałam dlaczego ta sytuacja znów się powtarza, czy to z przemęczenia ? Zaczęłam się zastanawiać ... Aż w końcu olśniło mnie. Leon zawsze reagował jak mi się coś stało, ale nie wiem czy dobrze zrobię udając i kłamiąc. Postanowiłam że to zrobię. Podeszłam do apteczki wzięłam bandaże i chusteczki. Następnie do toalety po sztuczną krew. Wylałam ją na chusteczkę i przyłożyłam do ręki. 2 opakowanie wylałam na bluzkę żeby było że krew zalała mi ciuchy. Potem zeszłam na dół i podeszłam do kuchni i upuściłam nóż, następnie krzyknęłam. Właśnie w tej chwili Leon zszedł z kanapy i podbiegł do mnie i wziął bandaż który specjalnie położyłam na blacie, zaczął owijać mi rękę. Potem Leon gdy już skończył poszedł po telefon. Nie wiedziałam co zamierza zrobić.
- Leon nie !
Leon rozłączył się i powiedział ale przecież ty ... Nie dałam mu dokończyć
- Udawałam !
- Co !? Dlaczego ?! Chciałaś żebym dostał zawału
- Nie , po prostu obiecujesz mi że nie będziesz mnie olewał a i tak to robisz !
- Violetta, ja przepraszam. Po prostu za bardzo się denerwuję.
- Czym ?
- Przecież , jesteś w ciąży, nie wiem czy sobie poradzimy
- Leon będziesz świetnym tatą
- Ty też mamą
- Poza tym jeszcze to jest dopiero 1 parę dni
- No tak , przepraszam.
- Nic się nie stało
Podeszłam do zlewu kuchennego i zdjęłam opatrunki. Potem na kanapę , Leon robił sobie śniadanie a ja wzięłam telefon, zobaczyłam 39 nie odebranych połączeń. Wszystkie od Diega. Czy ten palant kiedyś da mi spokój.
- Viola ! - Leon krzyknął z kuchni
Poszłam znowu do kuchni i stanęłam obok Leona.
- Proszę ?
- Może pojedziemy dziś powiedzieć twojemu tacie że jesteś w ciąży. ?
- Możemy, ale na początku do Angie
- Przecież możemy razem , bo oni są małżeństwem.
- No tak , dobrze
- To idź się ubierz ja zjem ubiorę się i pojedziemy
Poszłam do pokoju po ciuchy, wzięłam błękitną sukienkę z żółtym paskiem i białe cienkie rajtki. Poszłam do łazienki i ubrałam się. Pomalowałam oczy i uczesałam się w koka. Poszłam do salonu Leon już był ubrany.
- To co jedziemy ? - zapytał
- Tak chodźmy
Poszliśmy do auta, 35 min i jesteśmy. Oboje weszliśmy do domu, na szczęście byli tam tylko Angie i mój tata.
- O Violu, kochanie co tu robisz i ty Leonie - zapytał mój tata
- Chcieliśmy wam coś powiedzieć
Angie i Tata usiedli trochę zaniepokojeni.
- Angie , tato , jestem w ciąży z Leonem
- To świetnie - powiedziała Angie
- ... - Germana dowiecie się w następnym rozdziale ;D
_________________________

Jest oczekiwany rozdział , zadowoleni ????
Mam nadzieję że się podobał
Jak myślicie co powie German ???
Dziękuję za przeczytanie i szczere opinie
~Katy